niedziela, 29 maja 2016

Slow life - co to takiego?


Slow life szturmem podbija naszą codzienność. Obecnie bardzo modnie jest prowadzić życie w stylu slow- jest slow food i slow fashion. Jednak, o co w tym wszystkich chodzi? Życie na zwolnionych obrotach przemawia do każdej wyobraźni. W każdej wyobraźni powstaje wspaniały wiejski, sielski obrazek. Nieśpieszne poranki, śpiew ptaków, szum drzew, smakowite jedzenie, brak zmartwień. Jak dotrzeć do tej ziemskiej Arkadii? 

Joanna Glogaza w swojej książce "Slow life" wyjaśnia, że to życie w swoim tempie bez  porównań, bez zbędnej presji. Choć z każdej strony jesteśmy bombardowani licznymi uwagami na właściwe i zgodne z zasadami przeżycie życia należy jednak znaleźć swoją drogę. Właśnie poszukiwanie swojej indywidualnej ścieżki wśród wspaniałych zdjęć pojawiających się na Instagramie, facebooku może być utrudnione. Jak łatwo dać się zwieść panującym modom, o ile łatwiej jest przyklasnąć tłumowi. Szukanie swego miejsca, poznanie siebie to tematy, które pojawiają się w książce. 

Autorka przedstawia swoje przemyślenia związane z życiem slow, dodatkowym ciekawym akcentem są wywiady, które przeprowadziła z różnymi osobami, aby zaprezentować różne punkty widzenia. Tak jak każdy z nas różni się wyglądem fizycznym, tak również nasze upodobania są różne, nasze potrzeby i wpasowywanie się na siłę w schemat zawsze źle się skończy ( naszym zniechęceniem, smutkiem, zagubieniem). Dlatego tak ważne jest dobre poznanie siebie i znalezienie swoich indywidualnych pasji, zainteresowań czy też małych przyjemności. W ułatwieniu nam drogi w książce pojawiło się wiele ćwiczeń, które mogą stać się doskonałym punktem wyjścia do dalszych poszukiwań, bądź punktem do wspaniałego urozmaicenia czasu spędzanego z przyjaciółmi. 

Przyjaciele jak często otaczamy się ludźmi, którzy nie nadają z nami na tych samych falach, jak często utrzymujemy toksyczne relacje. Porządkując swoje życie musimy również zająć się tym obszarem, aby pełną piersią cieszyć się spokojem i doskonałymi relacjami międzyludzkimi z osobami, które nas akceptują takimi jakimi jesteśmy, przy których nie musimy udawać. 

W książce znajdziemy zachętę  do większej uważności w naszym życiu, na skupieniu się i docenieniu tych małych rzeczy, które tworzą naszą codzienność. Zachętę do odetchnięcia pełną piersią tu i teraz. Nie należy czekać na jakiś szczególny moment w naszym życiu, aby zacząć robić wymarzone rzeczy, aby ubrać się ładnie, poświecić czas swojemu hobby. Wdzięczność to kolejna praktyka, która powinna zagościć w naszym życiu. Dzięki docenieniu tego, co mamy, co nam się przydarzyło możemy spojrzeć na życie z innej perspektywy. 

"Slow life" to świetna książka, które powinna znaleźć się na półkach wielu ludzi. W swojej prostocie, przejrzystości jest doskonałym drogowskazem dla tych zaplątanych i przytłoczonych codziennością. Znajdziemy w niej wiele ciekawych uwag dotyczących życia, sztuki odpuszczania, dania sobie dnia wolnego na nicnierobienie. Pielęgnowania relacji międzyludzkich, a przede wszystkim docenienia siebie, swojej indywidualności, zaakceptowanie wszystkich swoich wad i zalet i wypracowanie swojej najlepszej wersji. Nie poddanie się panującym modą,  ale wyznaczenie swojej ścieżki. Z książką spędziłam bardzo miłe chwilę i z pewnością wprowadzę zawarte tam uwagi do mojego życia, zaczynają od małych kroków. 


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

"Razem będzie lepiej" Jojo Moyes

       
 Czy złe wydarzenia mogą zmienić się w coś dobrego? Czy można siłą woli pokonać wszelkie przeciwności? Czy postępowanie we właściwy sposób może przynieść nam korzyści? Jess samotna matka dwójki dzieci uważa, że tak. Im więcej problemów, tym bardziej optymistyczna się staje. Przecież zawsze znajdzie się sposób i z każdej opresji wyciągnie swoją rodzinę. Ta  filozofia zostaje poddana ciężkiej próbie.
      Jess mieszka ze swoim pasierbem - Nickym i córeczką- Tanzie oraz ogromnym psem Normanem w niewielkim angielskim miasteczku. Jej mąż Marty wyjechał do swojej matki ponieważ cierpiał na depresje i musiał odpocząć i zregenerować siły. Od tego momentu Jess samotnie zmaga się z opłacaniem rachunków( gdyż Marty nie może się dokładać, bo nie ma pracy), pilnowaniem dzieci i godzeniem z tym dwóch prac. Pracuje jako sprzątaczka i kelnerka w lokalnym barze. Oprócz problemów finansowych, dodatkowym kłopotem są Fisherowie, którzy notorycznie biją Nickiego (wyróżnia się, gdyż nosi makijaż) i nie ma na nich sposobu.
      Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że Tanzi ma szansę pójść do prywatnej szkoły. Dziewczynka jest niezwykłą małą matematyczką. Mimo wysokiego stypendium, które chce jej przyznać szkoła brakuje ciągle pieniędzy. Sposobem na to ma być konkurs matematyczny, w którym nagrodą są pieniądze. Problemem jest dotarcie na miejsce konkursu, czyli do Szkocji. Jess nie stać na zakup biletów. Rozwiązaniem ma być wyprawa starym Rollsem  jej męża, auto stało w garażu przez 2 lata, nie ma ubezpieczenie i pozostawia wiele do życzenie zarówno w kwestii wyglądu jak i sprawności. Po kilku kilometrach jazdy zostają zatrzymani przez patrol policji, auto zostaje skonfiskowane, Jess zostaje ukarana grzywną ale na scenie pojawia się Ed. I tu zaczyna się przygoda.
       Ed jest zamożnym biznesmenem, który ma domek letniskowy w tej miejscowości. Firma Jess w nim sprząta, i właśnie tam się poznali. Ed pod wpływem impulsu obiecuje zawieźć całą rodzinę do Szkocji. 
        Podczas trzydniowej podróży bohaterowie przeżyją bardzo wiele ciekawych i śmiesznych przygód, skonfrontują się ze swoimi lękami oraz zacieśnią więzy i lepiej się poznają. Trzy doby to przecież niedużo, a może zmienić całe życie człowieka, dać mu inną perspektywę.
            Powieść jest wciągająca, przejmująca, zabawna i czyta się ją jednym tchem. Bo jak tu nie kibicować Jess, która ze wszystkich sił pragnie wszystkiego co najlepsze dla swoich dzieci. I mimo ciągłych kłód rzucanych jej przez los wciąż dąży do czegoś lepszego, wciąż walczy, tłumaczy, wyjaśnia i jest niekłamanym wzorem oraz ostoją dla swojej dwójki. Tanzy, która jest małą dziewczynką z wielkim matematycznym darem, nieprzystająca do swojej szkoły, w której powoli zaczyna się czuć wyizolowana. I tak bardzo chcę pójść do nowej szkoły, gdzie jest więcej takich dzieci jak ona i nikt nie śmieje się z okularników i pasjonatów. Nicky, niesamowicie zamknięty w swoim świecie, ciągle nękany przez bezmózgich mięśniaków. Ed, człowiek na życiowym zakręcie, którego jedna decyzja zmieniła całe życie.
             Czy taka kombinacja ludzkich charakterów, doświadczeń nie jest mieszanką wybuchową? A jednak podczas przemierzania kolejnych kilometrów sprawy zaczynają się układać nad wyraz pomyślnie. Jednak znów rodzina Thomasów zostaje doświadczona przez los i nawet optymizm Jess zostaje złamany.
              Książka warta uwagi za niezwykłe ciepło, optymizm, humor i ciekawą kreację bohaterów. Mimo świadomości,  że wszystko musi skończyć się dobrze, autorka potrafi zaskoczyć nie jednym zdarzeniem. 

niedziela, 29 marca 2015

Ciemna strona duszy

A.S.A. Harrison " W cieniu" książka zafascynowała mnie od pierwszych stron. Mimo że już w pierwszych zdaniach dowiadujemy się jakie będzie zakończenie to przez kilka godzin wszystkie moje obowiązki zeszły na drugi plan. Książka podzielona jest na dwie części "Ona i On" i "Ona" opowiada historię pewnego związku, który jest w trakcie rozpadu. 
         Jodi, główna bohaterka, jest piękną kobietą, która spełnia się jako psycholog i żona Todda. Przez wiele lat tworzą idealnie dopasowaną całość. Na powierzchni wszystko wygląda cudownie, ich wspólny dom jest starannie urządzony, kolacja jest zawsze świetnie przygotowana, partnerzy dają sobie swobodę i czas na realizacje własnych pasji. Jodi jest wspaniałomyślna i dobroduszna potrafi wybaczyć wszystkie winny swojemu partnerowi, ale czy to jest prawdziwy obraz bohaterki?
       Jodi jako psycholog zgłębiła różne sztuki analizy psychologicznej, więc jej podejście do związku powinno być bardzo wyważone i takie się wydaje. W miarę rozwijania się akcji okazuje się, że nie jest tak do końca Jodi pozwala Toddowi na przelotne romanse mimo że jest to dla niej bolesne. Na zewnątrz nie daje nic po sobie poznać lecz dopuszcza się małych złośliwości w stosunku do niego ( a to wyrzuca mu telefon do jeziora, a to chowa klucze).  Przez lata ich związek trwa właśnie w takiej perfekcyjnej ułudzie. Codzienność jest spokojna i poukładana wszystko toczy się jednakowym rytmem, jest ułożone. Aż do dnia kiedy Todd postanawia odejść do młodszej kochanki.
       Todd jest mężczyzną, który zwraca na siebie uwagę, zawsze miły i czarujący, obsypujący kobiety komplementami. Jest zawsze zauważony w towarzystwie, jest również mężczyzną, który spełnia swoje marzenia i staje się coraz majętniejszym człowiekiem. Jego romanse są tylko przelotnymi przygodami, ciekawymi odskoczniami  od poukładanego życia z Jodi. W wieku czterdziestu lat zaczyna przechodzić kryzys, jest zniechęcony do wszystkiego, marzy o dziecku i przekazaniu swojej wiedzy następcy. Jodi nie zgadza się na potomka, różnymi sposobami stara się odwrócić uwagę Todda od tego tematu, daje mu czas na uporanie się ze swoimi problemami i ... psa. W czasie swojego kryzysu Todd nawiązuje romans z bardzo młodą dziewczyną, córką swego najlepszego kolegi. Związek ukoronowany jest poczęciem nowego życia.
           Gdy  kochanka Todda- Natasha, informuje go, że zostanie ojcem ten wpada w panikę. Mimo licznych obietnic, że chce być z Natashą nie jest w stanie zrezygnować z Jodi. Jego żona też nie wyobraża sobie takiego końca ich związku. Jednak niemożliwe staje się możliwe i w końcu Todd odchodzi do kochanki. W tym momencie sprawy komplikują się dla Jodi, gdyż nigdy nie była oficjalnie żoną Todda i nic jej się z jego majątku nie należy. Musi uporać się nie tylko z bólem rozstania, ale również z brakiem pieniędzy na własne utrzymanie.
            Dlaczego Jodi zdecydowała się na zlecenie morderstwa? Co skłoniło ją do takiej decyzji? Czy tylko  chodziło o dobra materialne? Jak będzie mogła żyć ze świadomością takiej zbrodni? Jakie jeszcze tajemnice z przeszłości skrywa ta kobieta? Książka jest bardzo ciekawie napisana, w  doskonały sposób przedstawia myślenie kobiety i mężczyzny ich postrzeganie zdarzeń i ich interpretacje.

niedziela, 22 marca 2015

Lekcje o życiu

           
 Jak czerpać z życia pełnymi garściami? Jak nigdy się nie nudzić? Jak znaleźć swoje miejsce na świecie i wewnętrzną harmonie? Tak wiele mamy pytań związanych z naszym istnieniem. Staramy się je przeżyć w pełni i czerpać z każdej chwili, ale nie zawsze nam się to udaje. Każdy z nas ze swoim życiem jest sam. To każdy z nas podejmuje wybory świadome lub mniej świadome. Czasami się miotamy nie wiedząc, którą życiową drogę wybrać. Właśnie dlatego z roku na rok na półkach księgarni pojawia się coraz więcej poradników, bo my szukamy odpowiedzi......
            Nie jestem fanką poradników i nigdy nie byłam, ale z czasem zaczęłam je czytać. Myślę, że wynika to z tego , że mogę się od kogoś czegoś nauczyć. Wiem, że żaden poradnik nie da mi gotowych odpowiedzi na moje problemy , ale mogę znaleźć w nich wskazówki, które staną się przydatne w moim życiu. Moja mama ostatnio pożyczyła mi książkę R. Brett " Bóg nigdy nie mruga". Książka przeleżała na półce kilka miesięcy, ale ostatnio mając chwilę czasu postanowiłam po nią sięgnąć. 
            Czy Bóg mruga i nie wie, że jesteśmy na świecie? 
         Książka ta zawiera 50 lekcji, w których autorka porusza różną tematykę. Opowiada o swojej przeszłości i o tym jak wiele rzeczy pojawiło się na jej drodze mieszając jej szyki. Życie doświadczyło ją chorobą i mnóstwem przykrych  wydarzeń, ale w końcu znalazła swój spokojny port. Dlatego też postanowiła podzielić się z ludźmi swoimi zapatrywaniami na świat i swoim doświadczeniem. 
         Pierwszą rzeczą, która uderza w tej pozycji to ogromne oddanie i zawierzenie Bogu, z którym Regina doszła do zgody po wielu latach ciężkich zmaganiach. Poszukiwania spokoju duchowego jest bardzo ważne, odnalezienie siły w modlitwie i duchowe wsparcie innych osób. Kolejną rzeczą, która się pojawia to krótkie opowieści z życia Reginy i jej bliskich, które mają nas nauczyć ważnych prawd o życiu, wybaczeniu i cieszeniu się każdą chwilą. Niektóre z historii są bardzo wzruszające i na długo zapadają w pamięć. 
         Książka była interesująca, ale nie porwała mnie. Na pewno sprawiła, że przemyślałam kilka rzeczy i staram się spojrzeć na świat i na siebie inaczej. Polecam wszystkim osobą, które szukają swojej drogi,  
           

niedziela, 8 marca 2015

Szukając siebie

      Książką, po którą ostatnio sięgnęłam była napisana przez Dorotę Gąsiorowską. " Obietnica Łucji" jest debiutem literackim tej autorki. Jest to książka obyczajowa o perypetiach kobiety, która szuka własnej drogi życiowej. Łucję poznajemy, gdy postanawia radykalnie zmienić  swoje życie. Jest ona bogatą, zamężną kobietą, prowadzącą swoje własne biuro podróży.
      Dlaczego Łucja postanawia zmienić swoje życie? Dlaczego wsiada do pociągu i opuszcza Wrocław, aby udać się do Różanego Gaju, małej wioski? Łucja we wspomnianej wiosce obejmuje posadę nauczycielki historii. Z małych okruchów informacji dowiadujemy się, że mimo finansowego sukcesu kobieta nie jest szczęśliwa. Lata które poświęciła na budowanie swojej własnej stabilizacji materialnej były to lata jałowe i złudne. Złudne poczucie bezpieczeństwa, szczęścia i miłości, której tak bardzo pragnęła.W końcu postanawia to zmienić i odnaleźć swoje szczęście, zaczyna od czegoś co kiedyś znaczyło dla niej bardzo wiele i sprawiało jej przyjemność, czyli od powrotu do dawnego zawodu. Przypadkowo znajduje ogłoszenie w gazecie i postanawia na nie odpowiedzieć. Jak się później okaże wszystko w życiu jest poukładane i zaplanowane. Nic nie dzieje się bez przyczyny, każda droga ma swój koniec.
      Łucja wieczna podróżniczka, uciekinierka od swojej przeszłości, kreatorka iluzorycznego szczęścia, przyjaciółka i po wielu latach osoba, która zrozumiała swój strach i go oswoiła. Dzięki zrozumieniu własnej historii i wydarzeń z dzieciństwa mogła znów odetchnąć pełną piersią i poczuć smak prawdziwego spełnionego życia. Różany Gaj okazał się odpowiedzią na przepełnione strachem życie nauczycielki. To miejsce stało się jej domem a ludzie, których poznała na stałe zagościli w jej życiu. W spokojnej wsi miała możliwość przyjrzenia się sobie i swoim dotychczasowym wyborom, skonfrontowała się ze swoją przeszłością i jej strachami, dostrzegła te proste rzeczy, które sprawiają,że życie jest piękniejsze. Jej uczennica Ania, a w późniejszym czasie wychowanka, pokazała jak wspaniale można kochać i uczyć się akceptować ból, który pojawia się w naszym życiu. 
    Postacie pojawiające się w powieści są bardzo realistyczne, każdego dnia możemy spotykać się z podobnymi osobami. Bohaterowie w " Obietnicy Łucji" mierzą się ze swoją wizją siebie, a tym co dostali od losu. Każdy z bohaterów ma swoje własne rany do zaleczenia, swoje wewnętrzne dziecko, które potrzebuje wyjaśnień i dopóki nie będzie zaspokojone dopóty będzie się domagało uwagi i troski. Izabela, Tosia, pani Matylda, Łucja, każda z tych kobiet nosi własny sekret z przeszłości, który systematycznie zatruwa im teraźniejszość. Po wielu perypetiach każda z nich odnajdzie swój spokój i miejsce w Różanym Gaju. 
    Ciekawym elementem jest również zamek Kreiwestów, który odgrywa w powieści znaczącą rolę. Jest tajemniczy i skrywa wiele sekretów, na których straży stoi Eleonora. Barwna i tajemnicza postać pojawiająca się w kluczowych momentach historii. To ona pomaga składać okruchy cudzych losów w idealnie zgraną całość. I to właśnie dążenie i poszukiwanie tej tajemniczej harmonii ze światem i sobą samym jest najważniejszym tematem utworu.
        Książka jest odkrywcza w swojej prostocie. Tak często gubimy się w pogoni za złudnymi marzeniami i celami. Kiedy je już osiągamy okazuje się , że zamiast oczekiwanego szczęścia i spełnienia czujemy ciągły niedosyt, rozżalenie i pustkę. Często gubi nas podążanie za innymi, spełnianie oczekiwań społecznych i dostosowywanie się do schematów. Autorka pokazuje nam coś, o czym często zapominamy w dzisiejszym świecie, że to co materialne nie daje szczęścia. Poprzestanie na małym i robienie czegoś, co kochamy może być warte o wiele, wiele więcej. Poza tym nikt nigdy nie uciekł przed samym sobą, piekło to nie inni, to często my sami dla siebie. Nierozwiązane sprawy, zadry z przeszłości, gonią nas przez całe życie i nie ma przed nimi schronienia. Uporządkowanie tych spraw i dojście do pojednania z samym sobą jest najważniejsze i dzięki temu możemy rozpocząć kolejny, czysty rozdział w naszym życiu. Łucji dojście do tych prostych spraw zajęło znaczną część życia, a jak jest z nami? Czy nie czas przyjrzeć się sobie i swojemu życiu?

czwartek, 3 kwietnia 2014

"Szmaragdowa tablica" Carla Montero



        Książka "Szmaragdowa tablica" zauroczyła mnie i totalnie wpadłam w jej sidła. Oddając się namiętnemu czytaniu, kiedy tylko znalazłam chwilę czasu. Nie mogłam nie wiedzieć, co stanie się z bohaterami jak potoczą się ich losy, kto wygra, a kto przegra. Zarywałam noce, przekładałam spotkania, nosiłam ją ze sobą wszędzie aż w końcu przeczytałam i żałuję, że to już koniec:(
       "Szmaragdowa tablica"  jest opowieścią, która porywa i pochłania bez reszty. Jest to historia ludzkich losów, które plątają się, mieszają bez końca i bez widocznego sensu. Książka opowiada historię, która rozgrywa się od XV wieku do XXI wieku od Hiszpanii przez Francję po Wenecję, Ukrainę. Wszyscy bohaterowie związani są z tajemniczym dziełem sztuki autorstwa Giorgionego "Astrolog". Dzieło to ma ukrywać  w sobie informacje na temat tytułowej "szmaragdowej tablicy", która ma być siłą tak wielką, że pozwoli zawładąć całym światem. 
        Na poszukiwania tego tajemniczego dzieła wyrusza piękna pani doktor Ana Garcia- Brest i jej nowo poznany kolega doktor Alain Arnoux. Ana jest specjalistką od Giorgioniego i od samego początku jest bardzo sceptycznie nastawiona do całej akcji. Nie wierzy, aby gdzieś na świecie istniał taki obraz i był stworzony przez tego malarza. Jednak, aby nie zawieść swojego partnera Konrada Kolla postanawia ruszyć tropem, który został jej wskazany przez list nazisty Bergheima ( list został znaleziony na targu staroci przez Konrada Kolla). Podczas swoich poszukiwań Ana przeżyje wiele przygód i zmieni swoje spojrzenie na świat oraz na osoby ją otaczające. Dostrzeże jak wielkim kłamstwem był jej związek z Konradem. Pozna losy rodziny Bauer, której wojna i naziści nie oszczędzili, a także odcisnęło na nich swoje piętno strzeżenie obrazu i jego tajemnicy.
           Narracja w książce prowadzona jest dwutorowo, autorka zapoznaje nas z przebiegiem współczesnych badań Any oraz z historią wojennych losów Sary Bauer, jej rodziny oraz Bergheima, który w owym czasie również poszukiwał obrazu na rozkaz Himmlera. O ile ta druga narracja jest prowadzona fantastycznie, pierwsza pozostawia wiele do życzenia jest sztuczna, przesadna i naszpikowana wulgaryzmami. Historia Sary, jej zmagań z rzeczywistością wojenną  i miłością do Bergheima jest bardzo wciagająca. Te dwie postacie są doskonale wykreowane, autorka w doskonały sposób uchwyciła zmiany jakie dokonywały się w dziewczynie. Od naiwnego, przesraszonego podlotka, w dojrzałą i pewną siebie kobiete, która wie, że sama musi stawić czoła okrutnej rzeczywistości. 
                    Książka spodoba się tym, którzy lubią powieści obyczajowe z wątkiem nadnaturalnej tajemnicy w tle, sekretnych stowarzyszeń i wplecionym elementami romansowymi. Podsumowaniem powieści niech będą słowa Any, które pojawiły się, gdy wysłuchała opowiadania Sary.
"Oznaczało to, że w żadnych okolicznościach nie należy tracić nadziei i trzeba wierzyć,że to, co piękne i dobre w życiu, zawsze zwycięża. Oznanaczało tryumf miłości nad wszystkim innym, nad wojną, nad prześladowaniami, nad zemstą i zawiścią, nad konwencjami, nad strachem... Oznaczało również tyle innych pięknych rzeczy, że nie mogłam się nie wzruszyć."

środa, 26 marca 2014

O pisarzu... " Zapiski ze złego roku" J.M. Coetzee

        Właśnie skończyłam czytać książkę J.M. Coetzee " Zapiski ze złego roku". Jest to tak obszerna pojęciowo i stylistycznie książka, że krótka recenzja nie jest w stanie oddać wielowymiarowości tej pozycji.
         Książka przedstawia losy starszego pisarza (dżentelmena w każdym calu, człowieka  z ugruntowanymi poglądami), młodej dziewczyny Anyi ( Filipinki, która wiele w życiu przeszła, ale ciągle zachowuje optymizm) i jej chłopaka Alana (maklera, twardo stąpającego po ziemi). Bohaterowie wchodzą ze sobą w interakcje i dzięki temu możemy obserwować ścieranie się poglądów, weryfikować własne wyobrażenia, doświdczyć różnych punktów widzenia. 
          "Zapiski ze złego roku" podzielone są na dwie części. Pierwsza z nich nosi tytuł " Stanowecze poglądy  12 września 2005- 31 maja 2006" , druga znacznie mniejsza część to " Zapisków część druga". Książka podzielona jest również na trzy narracje, pierwsza z nich to poglądy pisarza, który pisze na zamówienie niemieckiej firmy. Druga narracja to odczucia Anyi, jej opinie i poglądy, które powstają w zetknięciu z poglądami Seniora C ( tak nazywa pisarza), opis sytuacji, w których się z nim spotyka, jej spostrzeżenia i uwagi. Trzecia  narracja to poglądy, osądy jej chłopaka Alana, z którym rozmawia na temat tekstów starszego autora. Dzięki temu ułożeniu tekstu możemy obserować bohaterów i ich reakcje na zapiski starszego pana, "widzimy" polemikę i zaciętość z jaką Alan reaguje na opinie Seniora C. Obserwujemy Anye jak rewiduje swoje poglądy i  wybory życiowe. Każdą  z narracji można czytać jako oddzielną całość i będzie ona miała sens jednak przeczytanie całości daje nam właściwy ogląd stworzonego świata. Wszystkie trzy narracje tworzą jedną spójną całość, wszystkie wydarzenia, wypowiedziane opinie są osadzone w określonym kontekście i w nim dopiero mogą być w pełni interpretowane. Dzięki temu możemy doświadczyć ścierania się starych poglądów Seniora C z poglądami młodego żądnego pieniędzy Alana, a buforem i odborcą tych dwóch światów jest  Anya. To właśnie ona jest łączniczką pomiędzy tak odmiennymi światami. To jej seksualność przyciąga mężczyzn i każe im rywalizować na polu intelektualnych dysput. 
           Książka jest wyzwaniem do podjęcia wysiłku intelektualnego i zmusza nas do rozważenia otaczającej nas rzeczywistości. Którą z dróg wybierzemy, który z bohaterów stanie nam się bliski, czy podzielimy ich poglądy, czy będą one tylko początkiem naszych osobistych przemyśleń? Książkę można czytać i interpretować na bardzo wiele sposóbów. Na pewno jeszce do niej wrócę, bo jest to pozycja warta ponownego przeczytania i rozważenia.