wtorek, 31 lipca 2012

Wątpliwości

  "Dwunastu gniewnych ludzi " oryginalny tytuł " 12 angry men"
                              Film z 1957 roku

Główny bohater: Sędzia przysięgły numer 8 - Henry Fonda

   Film opowiada historie procesu, a dokładniej rozmowy między ławnikami, którzy mają zadecydować o życiu bądź śmierci nastolatka. Sprawa dotyczy morderstwa, którego miał się dopuścić nastolatek na swoim ojcu. Narzędziem zbrodni jest nóż, oskarżenie ma 2 naocznych świadków, wszystkie dowody wskazują na to iż chłopak faktycznie w gniewie postanowił rozprawić się z rodzicem. O tych wszystkich faktach dowiadujemy się z rozmowy sędziów przysięgłych.
    W pierwszym ujęciu przedstawione jest głosowanie. 11 sędziów jest przekonanych, że chłopak jest winny tylko jeden jest przeciw. Wszyscy są wstrząśnięci jak tak można postąpić, przecież wszystko wyraźnie wskazuje na to kto zabił. Jednak sędzia numer 8 jest wyjątkowo uparty i twierdzi, że skoro mają zadecydować o życiu i śmierci to należy to chociaż przedyskutować. Sędziowie zaczynają widzieć niedociągnięcia, które wystąpiły podczas procesu. Podczas dyskusji zostaje ukazane jak łatwo jest zmanipulować ludzi i jak mocno jesteśmy przekonani o swoich racjach. Dopiero omawianie poszczególnych dowodów oraz konfrontacja ich z rzeczywistością ukazuje ich banalność.


     Film jest oparty głównie na doskonałej grze aktorskiej, gdyż cała akcja dzieje się w jednym pomieszczeniu i widzimy tylko tytułowych 12 gniewnych ludzi. Podczas dyskusji ujawniają się prawdziwe zapatrywania poszczególnych osób, uprzedzenia. Jeżeli ktoś ma ochotę zobaczyć ten film powinien nastawić się na intelektualną dysputę i niesamowity minimalizm scenografii.
   

Najlepsze dopiero Cię spotka


 "Możesz robić, co chcesz. Możesz dokonać wszystkiego, czego pragniesz. Nigdy nie brakuje ci pieniędzy, a czas nie jest twoim wrogiem. Jeśli naprawdę chcesz dokonać w życiu czegoś wielkiego, może ci brakować jedynie pomysłu. Czas i pieniądze to tylko kwestia odpowiedniej perspektywy. "
        Książka Andego Andrewsa " Mistrz" opowiada historię wielu ludzi, których los zmienił się po spotkaniu z tajemniczym Jonesem. Nikt nie potrafił powiedzieć gdzie mieszka, czym się zajmuje i skąd pochodzi starszy pan, ale wszyscy są zgodni co do tego, że potrafi odmienić ludzki los. Równie dobrze może mieć 50 lat jak i ponad 100, jego rysy twarzy nie mówią do jakiej nacji należy. Jones pojawia się zawsze w chwili, kiedy człowiek znajduje się w trudnej sytuacji, zdawałoby się, że bez wyjścia, swoimi pytaniami i optymizmem potrafi dodać sił i zaszczepić ziarnko nadziei oraz wywołać pozytywną zmianę. Jego pojawienie się zwiastuje zmiany. Ludzie z którymi rozmawia zmieniają się i biorą stery swego życia w swoje ręce.
    Wszystkie sytuacje przedstawione w książce takie jak : brak perspektyw, strach przed czymś nieprzewidzianym,  myśli samobójcze, problemy małżeńskie, strach przed śmiercią, mogą dotyczyć każdego z nas lub naszych bliskich  Jones swoją postawą wpływa na innych, daje nadzieje na poprawę losu i szczęście. A jak sam często powtarza wszystko to kwestia właściwej perspektywy.
"-A tak w ogóle, to gdy ty jadłeś na plaży sardynki z puszki- wyszczerzył zęby w uśmiechu - ja raczyłem się daniem mięsno-rybnym w malowniczym zakątku, z którego roztacza się cudowny widok na ocean. - Klepnął mnie po plecach. -To wszystko kwestia punktu widzenia"
  Fabuła jest bardzo prosta, język utworu jest łatwy i sugestywny. Można odnieść wrażenie, że jest to poradnik w formie opowieści. Każdy czytelnik może odnaleźć jakąś radę dla siebie i czerpać inspiracje z opowiedzianych historii. Każda strona książki jest pełna optymizmu i wiary w lepsze jutro, bo przecież najlepsze dopiero przed Tobą.
   Myślę, że książce warto poświęcić kilka chwil, aby naładować baterie optymizmem i wiarą. Siła tej pozycji tkwi w jej prostocie. Myślę, że będę do niej powracać szczególnie wtedy, gdy będę miała gorszy dzień.
    Cytaty:
"(...)to,co pielęgnujemy, rośnie"
" Jednak wiedzy nie należy mylić z mądrością, to dwie zupełnie różne sprawy. Mądrości można nabrać tylko dzięki doświadczeniom, często tym trudnym."
"Tymczasem nadzieja jest czymś więcej niż dowodem na możliwość istnienia lepszego jutra. Jest ona podstawowym, choć często pomijanym, prawem natury i wszechświata."
 


niedziela, 29 lipca 2012

"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet"

   Recenzja bierze udział w konkursie serwisu Zbrodnia w bibliotece klik   


   "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stiega Larssona przeleżała u mnie na półce kilka miesięcy. Po przeczytaniu tej pozycji bardzo żałuje, że tak długo z tym zwlekałam. Książka jest bardzo wciągająca i czyta się ją jednym tchem. Nie jest to tylko kryminał, w którym napięcie jest budowane od pierwszych stron, ale głos w sprawie ważnej kwestii społecznej - przemocy wobec kobiet.
     Główna bohaterka Lisbeth  Salander, jest outsiderką, która nie widzi powodów, aby komukolwiek zaufać i oddać swój los i swoje sekrety w obce ręce. Jest dziewczyną, która potrafi znaleźć wiadomości na temat wszystkich dlatego też znalazła zatrudnienie w Milton Security jako "researcherka". Larsson wykreował ją na osobę, która jest silna i niezależna a zarazem wzbudza w innych mieszane uczucia. Nie jest osobą, z którą łatwo nawiązać kontakt, stroni od ludzi, nie ma poczucia humoru, ma kilka tatuaży i kolczyków, ale pod tą powłoką skrywa się genialny umysł, który potrafi rozwiązać wszystkie problemy informatyczne. Większość ludzi postrzega ją jako potencjalną ofiarę i ograniczoną umysłowo osobę, ale Salander nie pozwoli sobie zrobić krzywdy. Drugą istotną postacią jest Mikael Blomkvist, który jest rzetelnym dziennikarzem piszącym o problemach gospodarczych. Niestety jeden z jego artykułów nie ma poparcia w źródłach, które można ujawnić i Milkael zostaje skazany za zniesławienie. Automatycznie całe środowisko dziennikarskie go potępia dlatego też Mikael postanawia podjąć się rozwiązania zagadki zniknięcia bratanicy milionera Henrika Vangera.  Jeżli chodzi o dziennikarza wypada on trochę blado w porównaniu z pewną siebie i bardzo zadziorną Salander. Dwoje głównych bohaterów zostaje połączonych ze sobą przez przypadek i od tej pory stanowią dopełniającą się całość, która niestrudzenie dąży do rozwiązania tajemnicy sprzed prawie 40 lat.
     Fabuła jest połączeniem kilkoma problemami natury społecznej: przemocy wobec kobiet, funkcjonowania społeczeństwa szwedzkiego, kwestii gospodarczych, wszystkie te zagadnienia spaja zagadka kryminalna sprzed 40 lat. Przeszłość łączy się z teraźniejszością i ma na nią wielki wpływ, wiele tajemnic i wydarzeń, które miały miejsce kilkadziesiąt lat wcześniej wychodzi na jaw i ukazuje prawdziwe oblicza ludzi. Każdy z bohaterów musi postąpić zgodnie z własnym sumienie i zasadami. Niestety nie będzie to łatwe, gdyż niektóre osoby mogą ucierpieć z powodu ujawnionej prawdy. Akcja toczy się wartko i jest bardzo wciągająca. Język jest łatwy ale tłumacz pozostawił angielskie zwroty, które nie wiem czemu miały służyć.
          Autor trylogii Millenium był dziennikarzem i fanem fantasy. Zagorzałym przeciwnikiem nazizmu i rasizmu czego dowody odnajdujemy w jego książce. Osoby, które są zwolennikami hitleryzmu albo miały z nim kontakt są zaprezentowane w taki sposób, aby nie wzbudzać sympatii. Przez lata nie udało im się nawiązać prawidłowych relacji z otoczeniem i na starość pozostali sami, zgorzkniali, odizolowani od reszty społeczeństwa. Książkę polecam tym osobom, które lubią rozwiązywać zagadki kryminale i chętnie oddadzą się analizowaniu losów bogatej rodzinny z bardzo bujną a zarazem przerażającą przeszłością i teraźniejszością.

środa, 25 lipca 2012

W świecie komunistycznego obłędu

Jung Chang "Dzikie łabędzie. Trzy córy Chin"


 Okładki książki

     Autorka jest nauczycielem akademickim w Wielkiej Brytanii, czas swego dzieciństwa oraz młodość spędziła w komunistycznych Chinach. Książka przez nią napisana opowiada o życiu w państwie totalitarnym. Jung Chang cofa się w czasie i przedstawia losy swojej matki i babki. Zmiany, które zaszły przez lata są kolosalne. 
Jung Chang
      Książka w bardzo ciekawy sposób prezentuje losy kobiet w czasie ogromnych zmian kulturowych i przemian państwowych. Losy rodziny Jung zaczynamy śledzić od momentu, gdy jej babka zostaje konkubiną. Z jej związku z wysoko postawionym wojskowym rodzi się matka Jung- Bao Qin, niestety konkubent umiera i ich mała córeczka ma zostać pod opieką pierwszej żony. Yu-fang(babcia) postanawia uprowadzić swoją córkę i okłamać pierwszą żonę, że dziecko zmarło. Podstęp się udaje wraz z córką przeprowadzają się do jej rodziców. Babcia żeni się z lekarzem, który jest od niej sporo starszy. Rodzina doktor jest przeciwna temu związkowi, nawet pewne tragiczne wydarzenia są związane z ich decyzją.
       Bao Qin jest wychowywana dość liberalnie jak na czasy i miejsce, w którym żyje. W okresie młodzieńczym wiąże się z komunistami jako działaczami nowego porządku i odnowy duchowej, moralnej Chin. Kraj jest w tym czasie bardzo skorumpowany, wiele rzeczy "załatwia się po znajomości". Jej wielką miłością staje się zagorzały zwolennik komunizmu Wang Yu. Ich miłość jest naznaczona czasem, w którym żyją i silnym charakterem ojca, który nie pozwala matce być traktowaną lepiej niż inni. Co wielokrotnie rozczarowuje ją i rodzi poczucie żalu i krzywdy. Nie wstawił się za nią, gdy była w ciąży i musiała odbywać ciężkie i męczące podróże z tej przyczyny poroniła.W książce jest wiele takich przykładów i wskazują one jak bardzo ideologia komunizmu zawładnęła sercem tego człowieka i doprowadziła go do smutnego końca. Jak wiadomo rewolucja pożera swoje własne dzieci. Jednak jego żona  nigdy się nie poddała i wiernie stała u jego boku wierząc w komunizm i towarzysza Mao ( trochę mniej niż mąż). Dzieci były wychowywane w kulcie komunizmu a zarazem nauki. W późniejszym czasie zaowocuje to wątpliwościami w stosunku do reżimu i władzy, która nie jest dla ludzi. 
     Autorce w doskonały sposób udało się ukazać absurdy systemu totalitarnego (np. wyrywanie trawy i kwiatów, gdyż są zbyt burżuazyjne i wiele podobnych akcji). Pokazała również jak zmieniają się ludzie pod wpływem propagandy i jak bardzo można nimi manipulować. Ukazała emocje, które wpływają na ludzi i zmieniają ich w nieczułych katów i oprawców bezbronnych. Jak bardzo niskie instynkty  kierują ludźmi i zmuszają ich do denuncjowania innych, fabrykowania dowodów. Jak można żyć w świecie absurdu i każdego dnia zdawać z tego sprawę ale ciągle w nim tkwić. Jak jeden człowiek ma władzę nad ludzkimi umysłami, duszami i jak łatwo nimi steruje.Jak każdego dnia każdy zakłada maskę i gra tragiczną komedię. 
     Książka jest warta lektury, znajdziecie w niej wiele smaczków, analiz ludzkiego zachowania. A przede wszystkim prawdziwych ludzi z krwi i kości, którzy doświadczyli bardzo wiele a jednak się nie poddali.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Słów kilka o "Morderstwie na mokradłach"- wywiad z Saszą Hady


Sasza Hady

  

 Ostatnio miałam wielką przyjemność rozmawiać z autorką  "Morderstwa na mokradłach" Saszą Hady.






1.  Zawsze zastanawiało mnie, w jaki sposób pisze się książkę. Czy siadasz za biurkiem i na całe dnie i noce znikasz w swoim pokoju? A może wychodzisz do parku albo kawiarenki? Czy napisanie książki to kwestia kilku dni, czy może powolna i mozolna praca rozłożona na miesiące i lata?
„Morderstwo na mokradłach” napisałam bardzo szybko – w dwa miesiące. Pracowałam bardzo intensywnie, najczęściej wieczorami i w weekendy. Na szczęście po drodze trafił mi się dwutygodniowy urlop świąteczny; byłam wtedy w Gruzji i mogłam całkowicie poświęcić się pisaniu.
Pracuję niczym rasowy dziewiętnastowieczny pisarz – zamykam się w pokoju, siadam za biurkiem i zapominam o Bożym świecie (np. o jedzeniu). W Tbilisi, kiedy miałam więcej czasu na pisanie, chciałam zabrać laptopa do jakiejś miłej kawiarni z widokiem na stare miasto, ale niestety nie byłam w stanie wytrzymać takiego stężenia dymu. Za to cały trzeci rozdział napisałam na lotnisku i to było całkiem ciekawe doświadczenie.  
2.  Jak czuje się autor po napisaniu książki? Kiedy przechodzisz koło księgarni i na półce widzisz swoją książkę?
Cały czas czuję się jeszcze nierealnie, jakbym miała się zaraz obudzić i przekonać, że to był tylko miły sen. Trudno mi uwierzyć, że mój „Alfred” fizycznie istnieje. Kiedy go widzę w księgarniach, mam wrażenie, że ktoś przez pomyłkę postawił obok książek lustro. O, to ja!;-)
3.  Twoją pierwszą książką jest powieść detektywistyczna. Co wpłynęło na wybór tego gatunku literackiego? I jakie powieści detektywistyczne najchętniej czytasz?
Było bardzo wiele powodów – jeden z nich jest taki, że po prostu lubię czytać kryminały.
Do moich ulubionych zaliczają się przede wszystkim klasyki: książki Agathy Christie, P.D. James, Joe Alexa, Rexa Stouta, Marthy Grimes. Bardzo lubię także kryminały „bardzo retro”: chińską serię Roberta van Gulika, cykl o Marku Dydiuszu Falkonie Lindsey Davis, książki Olivera Poetzscha. Nie przepadam szczególnie za kryminałami skandynawskimi, ale bardzo sobie cenię Kjella Olę Dahla, Thomasa Engera i Arnaldura Indriđasona. Staram się czytać dużo kryminałów polskich, bo pojawia się ich coraz więcej i naprawdę jest z czego wybierać – moje dwa ulubione odkrycia to „Kiedy Atena odwraca wzrok” Jakuba Szamałka i „Jak makiem zasiał” Anny Trojan.   
4.  Przejdźmy może teraz do samej powieści. Mając do dyspozycji tylko 3 przymiotniki, jak scharakteryzowałabyś swoją książkę?
Lubię takie rzeczowe pytania! Przewrotna, zaskakująca, zabawna.
5.  Akcja „Morderstwa na mokradłach” toczy się w Anglii. Dlaczego ten kraj? Co wpłynęło na wybór tego miejsca?
Nie jestem fanatyczną wielbicielką kultury brytyjskiej, chociaż parę rzeczy mnie łączy z Anglią, a zwłaszcza z Londynem: mam sentyment do pewnych miejsc, do których chciałabym często wracać, mieszka tam kilku moich przyjaciół i… kibicuję jednemu z londyńskich klubów piłkarskich.
Wybór miejsca akcji wiązał się przede wszystkim z odniesieniem do konkretnej tradycji gatunku.
6.  Przeważnie rozmawia się o głównym bohaterze, ale ja  chciałabym znać kilka szczegółów dotyczących głównej bohaterki. Jaka jest i czy istniał bądź istnieje jakiś pierwowzór tej damy?
W mojej książce jest kilka bohaterek i nie chciałabym psuć nikomu zabawy, zdradzając, która okaże się „najgłówniejsza”. Starałam się, żeby były to wyraziste, zróżnicowane postaci. Jedna z nich jest piękna, druga dobra, trzecia tajemnicza. Jedna skrywa żal, druga strach, a trzecia tęsknotę.
7.  Czy planujesz napisać kolejną część przygód Alfreda Bendelina? Kiedy moglibyśmy się jej spodziewać?
Druga część już powstaje, a to, czy będzie przeznaczona tylko dla kręgu moich przyjaciół, czy też dla szerokiego grona odbiorców, zależy od tego, czy czytelnikom spodoba się „Morderstwo na mokradłach”.

Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi :)
Dziękuję za miłą rozmowę. 

Alfred Bendelin, prywatny detektyw (dyskrecja gwarantowana)
Alfred Bendelin, najsłynniejszy prywatny detektyw Londynu, nie może narzekać na swój los: jest rozchwytywany zarówno przez majętnych klientów, jak i rozkochane w nim wielbicielki. Brawurowo rozwiązuje sprawę za sprawą, przyprawiając funkcjonariuszy Scotland Yardu o ból zębów i koszmary nocne. Słynie z niezawodnego lewego sierpowego, piekielnej inteligencji i zniewalającego uśmiechu. Jest tylko jeden problem: Alfred Bendelin nie istnieje.
W postać znanego z powieści kryminalnych detektywa wciela się niejaki Nicholas Jones – wbrew wszystkim swoim zasadom i zdrowemu rozsądkowi. Z dnia na dzień porzuca wygodne życie w wielkim mieście i wyrusza na prowincję, aby rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa. Tak – oczywiście wszystko to dla pewnych pięknych niebieskich oczu.
W otoczonej mokradłami osadzie Little Fenn zostaje znaleziona głowa znanego w okolicy domokrążcy. Wydaje się, że nikt z mieszkańców wioski nie miał motywu, by go zamordować, ale ich dziwne zachowanie zwraca uwagę samozwańczego detektywa. Wśród jesiennych mgieł spowijających torfowiska czai się zło...

niedziela, 22 lipca 2012

I jak tu przekonać do siebie teściową?

                                                 "Wojna domowa" oryginalny tytuł " Easy Virtue"
          Główni bohaterowie: Larita Whittaker - Jessica Biel
                                         John Whittaker- Ben Barens
                                         Veronica Whittaker- Kristin Scott Thomas
                                         Mr. Whittaker- Colin Firth
                            
 Scenariusz do filmu powstał na podstawie sztuki Noela Cowarda z 1924 roku (o tym samym tytule, co film) .

 Jeżeli ktoś miałby ochotę obejrzeć ciekawy film z dobrymi dialogami, kilkoma śmiesznymi scenami oraz dużą ilością stylu z lat 20 i 30 to polecam " Wojnę domową".
    Larita młoda i pełna, życia Amerykanka wychodzi za mąż za młodszego od siebie Brytyjczyka Johna Whittaker'a. Młoda para doskonale się rozumie, czuje się świetnie w swoim towarzystwie niestety sielankę przerywa wizyta w domu pana młodego. Krótka wizyta przeciąga się i zaowocuje serią niefortunnych zdarzeń. A zarazem ukaże prawdziwe charaktery osób zamieszkujących starą angielską posiadłość. Młoda pani Whittaker nie da się łatwo wtłoczyć w ramy przewidziane dla nie przez panią domu. Matka Johna jest bardzo zawiedziona wyborem syna i na każdym kroku daje to odczuć Laricie. Mimo licznych prób podejmowanych przez synową, Veronica pozostaje niezmienna i manipuluje uczuciami syna, aby osiągnąć swój cel. Miłość młodych wystawiona na próbę i poddana nieustannym atakom nie będzie miała możliwości rozkwitnąć i przetrwać. John zacznie zauważać te cechy Larity, które nie pozwalają jej wtopić się w rodzinne konwenanse i gry pozorów. Świetnie oddaje to dialog pani domu i jednej z jej córek " Uśmiechaj się, Marion. Nie jest mi do śmiechu. Jesteś Angielką, kochanie, udawaj."
Pośród zimnych i dystyngowanych pań odnajdujemy wyizolowanego z tego świata mężczyznę, którym jest pan domu. Mr Whittaker jest weteranem wojennym , którego bardzo długa powrotna droga do domu stała się legendą. Tylko on wydaje się przeciwstawiać apodyktycznej żonie,ale jest to opór bierny, najeżony ironią i dystansem.
   Komedia porusza ważkie zagadnienie przynależności do grupy, odizolowania, samotności, poszukiwania miłości, prawdy i odwagi. Po mimo tak wielu ważnych kwestii film bawi i porusza. Pozostawiając nas z uczuciem, że chcielibyśmy więcej.
Zdjęcia z grafiki Google



piątek, 20 lipca 2012

W sieci kłamstwa

"Niewiniątka" oryginalny tytuł "Children's hour"  

Data produkcji :1961 
Główni bohaterowie:
                    Karen Wright ( Audrey Hepburn)
                    Martha Dobie ( Shirley MacLaine)
                   Dr Joe Cardin ( James Gardner)
       
  

Film powstał na podstawie sztuki z roku 1934 napisanej przez Lillina Hellman. Dramat oparty był na prawdziwych wydarzeniach z 1810, które miał miejsce w Szkocji. Uczennica oskarżyła dwie nauczycielki o romans. Sztuka wystawiona na Broadway zyskała ogromne uznanie i władze Nowego Yorku przymknęły oko na wątek homoseksualny. W tym czasie mowa o związkach homoseksualnych na scenie była zakazana.
   Jedna z uczennic, która jest rozpieszczona, złośliwa i uwielbia manipulować innymi zostaje ukarana za kolejną swoją psotę. W ramach zemsty postanawia uciec ze szkoły i przekonać swoją babcię, aby jej tam więcej nie wysyłała. Udaje jej się to zasiewając w starszej pani wątpliwość, co do relacji jakie panują między nauczycielkami. Swoje opowieść tworzy na podstawie jednego słowa "nienaturalne", które zostało użyte w kłótni pomiędzy ciotką i  Marthą. Starsza kobieta daje się przekonać i na tej podstawie zawiadamia wszystkich rodziców o sytuacji. Dziewczęta zostają zabrane ze szkoły, a kobiety zaczynają żyć w niesławie. 
    Karen jest zaręczona z dr Joe i mają się niedługo pobrać. Tylko on jeden wydaję się być nieprzekonany jednak z upływem czasu i w nim rodzą się wątpliwości. Niestety nauczycielki przegrywają sprawę w sądzie o zniesławienie a głównym zarzutem jest brak stawiennictwa się ciotki, która miała wyjaśnić użycie słowa "nienaturalny". Doktor Joe odchodzi od Karen, a Martha w rozpaczy wyznaje Karen swą miłość. Uświadamiając sobie, że przez te wszystkie lata kochała się potajemnie w swojej przyjaciółce ale bała się do tego przyznać. 
     Niedługo potem prawda wychodzi na jaw i okazuję się, że całe zdarzenie zostały wymyślone przez dziewczynkę. Niestety jest już za późno, plotka a następnie sprawa sądowa miała swoje przerażające konsekwencje.
    Film jest doskonałym dramatem ukazującym jak jedna potwarz może złamać życie kilku osób. Jak bardzo trzeba uważać na to, co się mówi i jak łatwo jest zmanipulować otoczenie.Ukazuje ludzką nietolerancję, chęć ratowania tylko siebie w kryzysowej sytuacji oraz przedstawia  zmaganie się z przeciwnościami losu, ludzką pogardą.
   W dramacie zabrakło scen z sądu, więc nie wiemy w jaki sposób zachowywały się nauczycieli oraz ich podopieczne podczas procesu. W starych filmach uwielbiam epatowanie grozą i strachem nieostentacyjnie i nachalnie jak w większości współczesnych filmów. Scena śmierci samobójczej jednej z bohaterek oraz scena pogrzebu są niezmiernie poruszające.

   
A tu zdjęcie współczesnej wersji filmu, której jeszcze nie widziałam. Ciekawe, czy lepsza od poprzedniej?




Wszystkie zdjęcia są pobrane z grafiki Google

poniedziałek, 16 lipca 2012

Wspomnienia o matce

Sean Hepburn Ferrer "Audrey Hepburn. Uosobienie elegancji"

   Od lat jestem wielką fanką gry aktorskiej Audrey Hepburn. "Śniadanie u Tiffaniego" , "Zabawna buzia" czy "Rzymskie wakacje" oglądałam i  oglądam z prawdziwą przyjemnością. Audrey stała się dla wielu kobiet symbolem szyku, elegancji oraz ogromnej kultury osobistej. Ostatnio trafiłam na biografię napisaną przez jej syna. Sięgając po tę pozycję zastanawiałam się w jaki sposób zapamiętał ją jej pierwszy syn i co z jej życia postanowi ujawnić. Po przeczytaniu książki okazało się, że Sean jest bardzo lojalnym i kochającym dzieckiem. Każde zdanie, każde słowo jest wyważone i myślę że zostało przeanalizowane kilka razy zanim zostało opublikowane.
    Sean nie spojrzał na swoją matkę z dystansem tylko z miłością i oddaniem, które wyrosło z ich wspólnego życia. Czytając jego słowa czuje się w każdym z nich prawdziwe oddanie i chęć przedstawienia matki taką jaką była- nie wielką gwiazdą, ale kochającą matką, wierną przyjaciółką, ambasadorką dobrej woli, dostrzegającą cierpienie i krzywdy tych najmniejszych. Nie znajdziemy tu górnolotnych sformułowań i nadymanych zachwytów, ale szczere i zwykłe życie, które prowadziła Audrey i jej synowie. 
     Książka jest podzielona na 7 rozdziałów, każdy z nich porusza  jeden z etapów w jej życiu, nie są to jednak bardzo szczegółowe opisy. Od samego początku autor podkreśla, że jego matka miała jedną tajemnice a był nią smutek, który towarzyszył jej przez całe życie. Na jej losie odcisnęła swoje piętno wojna, która spowodowała niedożywienie, odarła ją z marzeń. Dodatkowo  brak ojca, który odszedł od rodziny jak była małą dziewczynką spowodował "głód uczuć". Ten brak miłości ojcowskiej próbowała zrekompensować sobie w późniejszym życiu, niestety nie było to  w pełni możliwe. Przez długie lata Audrey intensywnie ćwiczyła aby zostać baletnicą nawet podczas wojny chodziła na zajęcia. Nie zrealizowała tego największego ze swoich marzeń, ale dzięki temu mogliśmy cieszyć się jej wspaniałą grą aktorską.
     Autor przedstawia jej relacje z różnymi ludźmi wskazując jak wiele znaczył dla niej człowiek. Niezależnie czy był on bogaty, czy biedny, czy pracował dla niej, czy też ona pracowała dla niego. Jakość relacji międzyludzkich była dla niej bardzo ważna, odnosiła się do wszystkich z szacunkiem i chętnie niosła pomoc słabszym i potrzebującym. Intensywnie zaangażowała się w działalność UNICEF-u. Jej nagła choroba i śmierć była dużym ciosem dla rodziny i znajomych.
      Audrey Hepburn nie tylko była świetną aktorką ale przede wszystkim była cudownym człowiekiem o czym świadczy niegasnąca popularność. Jest jedną z niewielu aktorek, które nie wywoływały skandali aby zyskać rozgłos. Z zaprezentowanej biografii wyłania się obraz oddanej matki, która poświęcała dużo czasu swoim dzieciom, lojalnej przyjaciółki, zawsze kulturalnej i taktownej. Dużym plusem tej pozycji jest niesamowita ilość zdjęć zarówno oficjalnych jak i prywatnych.


poniedziałek, 9 lipca 2012

Krzyż i pistolet 

Recenzja bierze udział w konkursie serwisu zbrodnia w bibliotece tu



     „Oto krew moja” jest to kolejna powieść Marka Kędzierskiego, która porywa czytelnika niezwykle wartką akcją, kreacją głównego bohatera oraz tajemnicą . Powieść sensacyjna, która niejednego czytelnika może przyprawić o zawrót głowy dzięki dynamicznym pościgom, zwrotom akcji, zaskakującym rozwiązaniom.
    Andrzej Sznajder, były żołnierz a obecnie najemnik, który podejmuje się załatwienia każdej trudnej sprawy. Zostaje wynajęty przez księdza, aby przewieźć pewną „przesyłkę” do Watykanu. Nie wie, że ta akcja będzie niezwykła i naznaczona mistycznym piętnem. „Przesyłką” okazuje się być młoda zakonnica wraz z bratem zakonnym. Każda z postaci ma bogatą przeszłość i w trakcie podróży, która wiedzie przez Polskę, Austrię, Słowację aż do Watykanu, powoli ujawniają swoje zagmatwane historie. Joanna i brat zakonny okazują się być rodzeństwem rozdzielonym w dzieciństwie. A do tego okazuję się, że Jasiu przed wstąpieniem do zakonu wykonywał bardzo ciekawy zawód. Staje się to częstym tematem docinków Andrzeja, a zarazem znajomości Jasia z przeszłości w pewnym momencie okazują się bezcenne.
     Sprawa, którą zajmuję się Sznajder ma naturę religijną. Joanna jest jedyną osobą na świecie, która może przewieźć tajemniczy dysk. Dysk ma potężne właściwości i chcą go przejąć siły zła reprezentowane przez amerykańską firmę Tucker &Hartmann. Jeżeli chodzi o ten aspekt powieści czuję pewien niedosyt, gdyż ciągle nurtują mnie pytania związane z dyskiem, który jest tak cennym skarbem dla wielu. Każda ze stron nie cofnie się przed niczym, aby przejąć dysk, a co za tym idzie władzę nad światem.
   W książce autor skonfrontował dwie postawy życiowe całkowitego sceptycyzmu żołnierza oraz ogromnego oddania Bogu i pokory Joanny. Podróż daje możliwość ludziom zapoznać się ze swoimi poglądami i zapatrywaniami na świat. Taka sytuacja stwarza wiele możliwości, aby ludzie przedyskutowali i skonfrontowali swoje poglądy i przemyślenia. Czym może zaowocować takie połączenie ludzi, żeby się o tym dowiedzieć należy sięgnąć po książkę.

Masoński skarb, Kalisz i dociekliwi detektywi 

Książkę otrzymałam od serwisu Na kanapie. Bardzo dziękuję.

        Czy kiedykolwiek myślałam o odwiedzeniu Kalisza, muszę przyznać się szczerze, że nigdy. Dopiero lektura książki „Strażnik skarbu” A. Ponomarenko       ( pozycja wydana w tym roku przez wydawnictwo Szara Godzina) zachęciła mnie do zapoznania się z tym ciekawym miejscem na mapie Polski.
Autorka przenosi nas do Kalisza z 1888 roku i prowadzi przez rozliczne zakamarki miasta opisując ich historyczne dzieje ( dość długie opisy oraz objaśnienia w przypisach- czasem mogą znudzić czytelnika). Jeżeli chodzi o gatunek książki, jest to kryminał retro i zapewne spodoba się on wielbicielom tego rodzaju literatury oraz pasjonatom historii. Opisane przez autorkę wydarzenia są bardzo wciągające, akcja jest wartka, fabuła jest wielowątkowa i przemyślana oraz prowadzona w ciekawy sposób. Jedynym wątkiem, który jest mało dopracowany, jak dla mnie, jest wprowadzenie strażnika skarbu i jego rola w całej historii. Zdawać się może, że autorka przypomina sobie o nim dopiero na sam koniec utworu i szybko acz zgrabnie łączy ten wątek z jednym z bohaterów.
         Bardzo sennym i spokojnym miastem wstrząsa seria makabrycznych morderstw, które w zamyśle mordercy mają być uważane za samobójstwa. Wykryciem przestępcy zajmuje się agent do specjalnych poruczeń w stopniu radcy stanu Walery Konstantyn Jezierski a pomaga mu doktor Jakub Zaif. W pierwszym momencie, ta para bohaterów kojarzy się nam ze słynnym Sherlockiem Holmsem i doktorem Watsonem, jednak mamy tu do czynienia z zupełnie inną kreacją literacką. Wprawdzie możemy dostrzec podobieństwo w sposobie prowadzenia śledztwa, logicznym myśleniu i zamiłowaniu do wszelakich nowinek naukowo-technicznych, ale są to bohaterowie, którzy wyrośli z naszych polskich realiów. Dzięki tej dwójce zostało poruszone jeszcze jedno bardzo ważne zagadnienie wrogości i niechęci Polaków do zaborcy oraz do ludzi pochodzenia żydowskiego. Przez takie zestawienie autorka pokazuje, że wiedza, kompetencje i umiejętności są idealną płaszczyzną dla przyjaźni i rzetelnej współpracy, a ocena człowieka powinna być dokonywana na podstawie jego czynów, a nie narodowości. Tak się też staje zarówno Jezierski jak i Zaif okazują się ekspertami w swoich dziedzinach i po wnikliwej analizie ludzi, którzy zginęli detektywi odnajdują związki między nimi - jest nią loża masońska, a dokładniej wszelkie pamiątki, które zostały po niej na terenie Kalisza i okolic. Morderca podąża za skarbem masońskim, który miał zostać ukryty na terenie miasta i każda osoba, która nawet nieświadomie miała kontakt z jakimikolwiek rzeczami masońskimi jest w niebezpieczeństwie. Jak potoczą się losy tej dwójki i czy uda im się pojmać okrutnego mordercę, aby dowiedzieć się tego należy sięgnąć po książkę, która zagwarantuje pełne emocji godzinny.
        A. Ponomarenko, absolwentka filologii polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, debiutuje „Strażnikiem skarbu”, który jest dobrze i ciekawie zrealizowanym kryminałem, w doskonały sposób promującym miasto Kalisz i jego okolice.

Historia jednego romansu 


      Chris Greenhalgh jest brytyjskim pisarzem, nauczycielem, scenarzystą, poetą, który stworzył poruszającą książkę o gwałtownym i burzliwym romansie Coco Chanel i Igora Strawińskiego. Jego praca zaowocowała również napisaniem scenariuszu na podstawie książki.
     Lata 20 w Paryżu, coraz więcej rosyjskich arystokratów ucieka ze swojego kraju pogrążonego w rewolucji. Jednym z nich jest Igor Strawiński. Jest on kompozytorem i świetnym pianistą, dodatkowo łamiącym konwenanse mężem Katarzyny( była jego kuzynką, pobrali się mimo sprzeciwu rodziny i rozporządzenia cara). Są małżeństwem mającym czworo dzieci, a dodatkowo losy tułaczy łączą ich coraz bardziej. Ta sielanka małżeńska niestety zostaje zakłócona przez pojawienie się Coco, która była mecenasem sztuki i postanowiła wesprzeć biednego muzyka. Zaprasza go do swojej willi pod Paryżem wraz z całą rodziną, aby mógł tworzyć.
       Właśnie tam rozgrywają się zdarzenia w upalne lato, które dla jednych jest pełne miłości, a dla innych pełne łez i zgryzoty. Coco i Igor nawiązują romans mimo tego iż on ma liczną rodzinę, a jego małżonka cierpi na suchoty i znajduje się z nimi pod jednym dachem. Niestety letnie zauroczenie nie trwa długo, gdyż życiowe decyzje, inne wartości oraz spojrzenie na wspólną przyszłość dwojga kochanków jest zupełnie inne. Czy ta miłość miała szansę przetrwać i przerodzić się w coś trwałego, tego nie wiemy, ale autor sugeruję, że iskra zażyłości, wzajemnego szacunku i admiracji dla pracy artystycznej między nimi pozostała do końca życia. A Coco umierając patrzyła na ikonę podarowaną jej właśnie przez Igora.
     Historia tego romansu opowiedziana jest w sposób bardzo subtelny, z użyciem pięknych opisów i czarującej prezentacji świata przez opis dźwięków. Nie tylko mamy możliwość doświadczania emocji oraz obserwowania myśli głównej pary bohaterów, ale również mamy możliwość dostrzeżenia uczuć i przemyśleń zdradzanej żony, która z powodu choroby jest przykuta do łóżka na długie miesiące. Jesteśmy również światkami rodzącej się między nimi rywalizacji i niechęci, gdyż pochodzą z tak różniących od siebie kulturowo, poglądowo kręgów społecznych. Jest to niesamowita wycieczka w głąb ludzkich myśli, uczuć i emocji i czy można mówić tu o zwycięzcach lub przegranych, raczej nie. Możemy mówić o wzbogaceniu doświadczeń oraz o przetestowaniu swojego systemu wartości.
       Niesamowicie jest spojrzeć na dwie przeciwstawne osobowości Coco i Katarzyny. Te tak dwie różne kobiety odnajdują we wnętrzu siebie siłę, aby pokonać przeciwności losu i stawić im czoło. Coco pochodząca z nizin społecznych wdarła się na salony szturmem i uzyskała taką niezależność, o której dobrze wychowane panny nawet nie śniły. Stała się właścicielką sklepów i kreatorką mody oraz wylansowała swój zapach, który do tej pory jest noszony przez wiele pań. Katarzyna dobrze wychowana arystokratka, która wyszła za mąż bardzo młodo musi stawić czoła wygnaniu z kraju, brakowi pieniędzy, gdyż ich majątek pożarła rewolucja, a co jest dla niej największym ciosem to zdrada ukochanego mężczyzny. Znajduje ona w sobie siłę, aby od niego odejść i z małą sumą pieniędzy, wyprowadzić się wraz z dziećmi z domu „mecenaski”. Zadziwiający jest również fakt, że potrafi podziękować kobiecie, która zabrała jej męża, za wsparcie finansowe, którego od niej doświadczyła i dostrzec jej pozytywne cechy jako kobiety niezależnej.
Książka jest ciekawym studium emocji i uczuć i będzie prawdziwym kąskiem dla tych, którzy są fanami ponadczasowej kreatorki mody Coco Chanel.

Na cichej i spokojnej wyspie….. 

Ta recenzja bierze udział w konkursie serwisu Zbrodnia w bibliotece tu
     Pierwszą książkę Simona Beckett’a „Chemia śmierci” czytałam rok temu wciągnęła mnie do tego stopnia, że nie mogłam przestać jej czytać aż dowiem się prawdy. Moje wszystkie przypuszczenia i analizy bohaterów, które wydawały się słuszne i właściwe okazywało się niepoprawne, gdyż kolejne strony przynosiły następne informacje, które zmieniały mój punkt widzenia. Typowanie mordercy zajmowało mnie i wciągało w coraz mroczniejszy świat, który na pierwszy rzut oka zdawał się bezpieczny, a tak niewiele dzieliło go od totalnego chaosu. Okazało się, że autor potrafi zbudować niesamowitą atmosferę i do końca trzymać nas w niepewności , ciekawości i potrafi zaskoczyć nas nietypowym zwrotem akcji. To wszystko sprawiło, że chciałam sięgnąć po kolejną pozycję tego autora.
      Druga książka „Zapisane w kościach” nie odbiega od poprzedniej pozycji. Tym razem z głównym bohaterem udajemy się na wyspę . Daje to autorowi, po raz kolejny, możliwość zaprezentowania spokojnego społeczeństwa żyjącego blisko natury, ludzi cieszących się szacunkiem, spokojnych sąsiadów ale pod tą pozorną maską burza ludzkich uczuć, namiętności i sekretów wzbiera i czeka na uwolnienie. Wystarczy iskra- jedno zdarzenie, jedna pogłoska, które mogą zburzyć tą cienką równowagę. Wydaje się jakby właśnie ten aspekt ludzkiego życia, społeczeństwa interesował autora, który pokazuje jak cienka linia odgradza nas i nasze ułożone życie od totalnego chaosu i grozy.
      Runa – to mała i spokojna wyspa zamieszkała przez garstkę osób, które wciąż opierają się kryzysowi i brakowi pracy. Jednak powoli i to miejsce chyli się ku upadkowi na pomoc osobą zamieszkującym tą urokliwą wyspę wyrusza małżeństwo- Strachan. Jest to para, która jest bardzo bogata i swoje pieniądze przeznacza na odnawianie i rozbudowanie Runy. Ludzie są pod wrażeniem tej szczodrości i chętnie z niej korzystają mając nadzieję na poprawę swojego losu. Negatywnie nastawiony do tej rodziny jest emerytowany policjant, który przeprowadził się na wyspę po odejściu żony i ucieczce córki.
     Właśnie w tym miejscu pięknym a zarazem groźnym zostaje dokonane morderstwo. Ciało ofiary odnalazł emerytowany policjant i jak najszybciej zgłosił to lokalnej policji na stałym lądzie, oczywiście tam mała społeczność nie posiada posterunku policji. Szef lokalnej policji prosi o pomoc doktora Davida Huntera, ze względu na to iż na stałym lądzie miała miejsce duża katastrofa komunikacyjna i brakuje mu ludzi, aby mógł ich wysłać do zbadania sprawy. Doktor Hunter godzi się na to tylko pod warunkiem, że ma to być rutynowe obejrzenie miejsca zbrodni i szybki powrót do domu. Niestety los bardzo szybko zmienia jego plany, a natura i jej siła sprawiają, że nie może wydostać się z wyspy. Silny sztorm odcina wyspę od stałego lądu i sprawia, że doktor Hunter , dwóch policjantów oraz odkrywca ciała są skazani na siebie i sami muszą uporać się z mordercą. Co wcale nie będzie takie łatwe a sprawy skomplikują się do tego stopnia, że zaufanie innemu człowiekowi będzie graniczyło z powierzeniem mu własnego życia. Podczas tego przymusowego pobytu spotyka doktora wiele przygód, a cicha miejscowość zamienia się w miejsce okropnych i przerażających zbrodni.
     Ciało znalezione przez emerytowanego policjanta okazuje się być ciałem kobiety, która pochodziła ze stałego lądu i była uzależnioną od narkotyków prostytutką. W jaki sposób jej śmierć w płomieniach ma powiązania z lokalną społecznością ? To pytanie nurtuje wszystkie osoby, a dodatkowo okazuje się, że jedno słowo za dużo może wywołać totalną panikę i falę niepowstrzymanego gniewu. Mozolne śledztwo bez wsparcia z zewnątrz zamienia się w walkę o przeżycie dla wielu osób na wyspie. Dodatkowo strach potęguje odcięcie dostaw prądu i pogrążenie się całej wyspy w ciemnościach bez możliwości kontaktu z zewnętrznym światem, ani telefon ani policyjne radio ani też łącze satelitarne, które znajduje się na jachcie Strachana nie działają. W takich warunkach wszystkie żądze zostają uwolnione i doprowadzą do serii brutalnych morderstw i podpaleń, gdyż morderca czuje się coraz bardziej niepewnie i chce zatrzeć wszystkie ślady. A na wyspie jest wiele osób, które mają bardzo nieczyste sumienia i wiele do ukrycia i każda z tych osób działa tylko aby uzyskać własną korzyść.
    Książka na pewno nie pozwala się nudzić, cały czas autor buduje napięcie, które nie opadnie aż do ostatniej strony. Kiedy już myślimy, że wszystko zostało wyjaśnione pojawia się kolejne zaskakujące zdarzenia, które rzucają światło na całą bardzo zagmatwaną sytuację. Książka warta przeczytania, zdecydowanie polecam.

Krąg zła 


    Kolejna część przygód Riley, której zdolności psychiczne rozwijają się pod wpływem podanych jej leków – coraz lepiej radzi sobie z telepatią oraz potrafi widzieć duszę ludzi, którzy zmarli i rozmawiać z nimi.
    Wszystko zaczyna się dość niepozornie młody wampir atakuję ludzi. Riley ma sprawdzić, kto jest jego stwórcą i ukrócić te zachowanie. Okazuje się, że za młodym mordercą stoi dawny przeciwnik Riley- Gautier, który chce zabić ją i wszystkie osoby, które są jej bliskie. Jednak nie jest to jedyny problem przed, którym stoi strażniczka i Departament. Seria tajemniczych, rytualnych morderstw wstrząsa Melbourne. A jak się później okaże te dwie sprawy są ze sobą ściśle powiązane. Poza tym powiązany z tą sprawą jest również Quinn- jeden z kochanków Riley.
   Ciała kobiet znalezione w starych fabrykach są bardzo poturbowane oraz pozbawione wnętrzności. Pierwsze ślady prowadzą do pewnego nocnego klubu (tym razem dla ludzi), w którym pracowała jedna z ofiar. Riley poznaje tam przystojnego mężczyznę Jin’a, którego pierścień z trójgłowym smokiem przyciąga jej uwagę, gdyż identyczny został znaleziony na miejscu zbrodni. Dalsze śledztwo i kolejne spotkania z barmanem Jin’em pokazują, że nie jest on normalnym mężczyzną i tym razem strażniczka musi poradzić sobie z demonem, który nie jest jedynym. A jego wspólnicy postanawiają przywołać boga ciemności na ziemię.
    Również sprawy sercowe rudowłosej bohaterki, nie układają się po jej myśli, sprawy z Quinnem się zdecydowanie pogarszają . Jego telepatyczny atak na podejmowane przez dziewczynę decyzję oraz zamykanie jej w pustym domu nie rokuje zbyt dobrze dla ich związku. Dlatego też Riley podejmie bardzo ważną w tej sprawie decyzję, która sprawi, że jej miłosne życie stanie się ograniczone do Kellena .
Książka napisana w bardzo ciekawy sposób, bohaterka przeżywa liczne przygody. Zdarzenia zmieniają jak w kalejdoskopie, czytający nie ma chwili do odetchnięcia. Właśnie ta szybkość oraz zaskakujące decyzję podejmowane przez Riley są bardzo intrygujące i sprawiają, że jest to bardzo udana pozycja.

Tropem czerwonego kamienia 

Ta recenzja bierze udział w konkursie serwisu Zbrodnia w bibliotece tu
    Historia stworzona przez rodzeństwo Anne i Siergieja jest kryminałem opowiadającym przygody trójki młodych ludzi. Autorzy, którzy mają już na koncie około 40 prac nie są z zawodu pisarzami . Siergiej jest inżynierem energetykiem, którego pasją jest archeologia a Anna jest dziennikarką i zdecydowaną fanką skoków spadochronowych. W prezentowanej książce mamy okazje bliżej zapoznać się z pasją Anny, której bohaterowie są również zapalonymi spadochroniarzami.
    „Wycieczka na tamten świat” rozpoczyna się bardzo niewinnie od prezentacji trójki młodych ludzi. Pięknej i ponętnej Tani Sadownikowej, która pracuje w zagranicznej agencji reklamowej i jest wytrawną spadochroniarką. Dimitrij Połujanow, który jest dziennikarzem oczekującym na swój materiał życia oraz Iwana Starycha „Bystrzaka” niezwykle utalentowanego i genialnego karciarza. Ci młodzi ludzie nigdy się ze sobą nie spotkali jednak los chciał inaczej i skrzyżował ich drogi na moskiewskim lotnisku. Od tego momentu zaczyna się cała historia, której siłą napędowa jest jeden mały czerwony kamień o ogromnej wartości z długą i bardzo krwawa historią.
    Gdy w samolocie, którym leci trójka bohaterów, Tani i Dima na skoki spadochronowe, Iwan, aby dokonać zemsty i odebrać kamień, następuje pożar i rozstrzelnienie kabiny cała trójka zostaje wciągnięta w mizernie skonstruowaną intrygę przez Iwana . Niestety nie przewidział on wszystkich sytuacji, które mogą go zaskoczyć podczas lotu. Gdy samolot gwałtownie traci wysokość Iwan wypada z niego ale z pomocą idzie mu dwójka naszych bohaterów, którzy mają przy sobie spadochrony i wraz za nim wyskakują z samolotu. I tak zaczyna się seria podejrzeń policji, która uważa ich za grupę młodych terrorystów, a gangsterzy są przekonani, że to właśnie oni są odpowiedzialni za kradzież małej przesyłki, w której był kamyczek wart miliony. Nasi bohaterowie nie tracą jednak ducha i od razu postanawiają uciec z Rosji za granicę. Jakkolwiek plan może i słuszny jednak realizacja jest bardzo skomplikowana i wymagająca, kiedy cały czas ma się świadomość, że jest się ściganym.
     Autorzy bardzo sprawnie opisują świat skorumpowanej Rosji, gdzie odpowiednia łapówka potrafi otworzyć wszystkie drzwi. Plusem jest ciekawy opis rosyjskiej prowincji, która pozostaje daleko w tyle za szybko rozwijająca się Moskwą. Niestety jak dla mnie akcja była zbyt wolna i czuło się to , że autorzy nie pozwolą swoim głównym bohaterom ucierpieć i na pewno to młodzi ludzie będą triumfować . Książka dla tych, którzy leniwie chcą spędzić popołudnie wiedząc, że nic groźnego nie stanie się trójce przyjaciół.

Tempting Evil – Kuszące zło 


     Trzecia część przygód Riley, w której dowiadujemy się prawdy na temat osoby zarządzającej laboratoriami, w których inne rasy były krzyżowane. Piętrzą się sprawy miłosne, jednak wampir Quinn postanawia nie dać za wygraną i walczyć o swoją ukochaną. Nieoczekiwani sprzymierzeńcy pojawią się na scenie, jak również ci, którzy mogą zagrozić całej akcji rozpracowania i rozbicia siatki krzyżującej różne rasy. Zdecydowanie najlepsza pozycja z trzech części, które udało mi się przeczytać, trzymająca w napięciu, z wartką akcją i zaskakującym rozwiązaniem, gdyż osoba stojąca za całą organizacją była dobrze znana i Riley i jej bratu Rohanowi.
       Gdy spojrzymy na Riley Jenson możemy zobaczyć zwyczajną kobietę z burzą rudych włosów, nie jest to jednak prawda Riley jest pracownicą Departamentu i w niedługim czasie zostanie strażnikiem, gdyż jej trening przebiega zaskakująco pomyślnie. Dodatkowo jest również pół wampirem i pół wilkiem z niesamowitymi zdolnościami psychicznymi (które dodatkowo zostały wzmocnione przez podawanie specjalnych leków), a poza tym jest niezwykle twardą, upartą i silną kobietą dążąco do swojego celu. Jeżeli jest to rozbicie siatki złoczyńców to nie spocznie póki tego nie dokona i kilkadziesiąt siniaków, gróźb i ataków nie będzie w stanie jej przestraszyć ani zmienić jej decyzji.
      Tym razem jej zadanie polega na rozpracowaniu i zakończeniu działalności laboratoriów, w których przetrzymuje się różne istoty z różnych ras i miesza się ich geny. W celu utworzenia nowych gatunków, które będą wyposażone tylko w najlepsze cechy. Riley przebywała w jednym z takich ośrodków ale udało się jej z niego uciec. Postanowiła pomóc istotom tam przetrzymywanym. Departament stwarza dla niej nową tożsamości zostaje Poppy Burns, bezczelną złodziejką, która dostaje się do posiadłości Starr’a jako osoba walczą w organizowanych przez niego zawodach dla kobiet. Podczas tej operacji wspiera ją jej brat, który niestety nie dotrwa do końca, gdyż Starr zna jego prawdziwą tożsamość . Oprócz tego na teren posiadłości wdziera się również Quinn wprawdzie bez zaproszenia, jednak okaże się on niezmiernie pomocny. Jednak najbardziej zaskakującym sojusznikiem będzie osoba z otoczenia Starr’a…. ale o tym więcej w książce.
Zdecydowanym plusem tej pozycji jej fakt rozwiązania części konfliktów, które były zaprezentowane w poprzednich częściach oraz trzymająca w napięciu akcja. Czytelnik nie może być pewny czy wszystko skończy się dla Riley pomyślnie, gdyż otaczają ją ludzie, którzy wątpią w jej tożsamość jako złodziejki i cały czas działa pod presją zdemaskowania. Wyjście poza schematyczne układy i dialogi z poprzednich części jest również warte wspomnienia. Książka dla tych, którzy znają już pierwsze dwie części i chcieliby się dowiedzieć jak potoczą się dalsze losy bohaterki.
Pozorny spokój

     „Chemia śmierci” jest to świetny kryminał stworzony przez Simona Becketta. W małym i spokojnym miasteczku, gdzie życie toczy się bardzo leniwie i każdy każdego zna dochodzi do serii brutalnych zabójstw młodych kobiet. Nikt nie wie kim jest morderca i jakimi kieruje się motywami rozpoczyna się śledztwo i wyścig z czasem, aby uratować porwane dziewczyny.
      Główny bohater utworu lekarz David Hunter przyjechał do Manham , aby zapomnieć i uleczyć serce po bólu związanym z tragiczną śmiercią żony oraz córeczki. Niestety nie będzie mu to dane, gdyż jego przeszłość będzie go ścigać nawet w tym małym raju i sytuacja zmusi go do podjęcia współpracy z lokalną policją. To wywoła podejrzliwość w lokalnej społeczności i dużą dawkę niepewności w stosunku do młodego lekarza. Cóż doktor posiada nietypową specjalizację przed ucieczką z wielkiego miasta był wybitnym antropologiem sądowym, teraz jego umiejętności zostaną wykorzystane podczas śledztwa. Krok po kroku zagłębiamy się w chemii, która toczy już martwe ciało człowieka ale pozwala na precyzyjne określenie jak zginą i w jakim miejscu.
       Mieszkańcy Manham stają się podejrzliwi i coraz bardziej, boją się o swoje życie, gdyż złapanie sprawcy okazuję się nie być wcale taką łatwą sprawą. Dodatkowo doktor angażuję się w związek z dziewczyną, która również zostaje porwana, czy jego szaleńcze próby odnalezienia brutalnego mordercy odniosą skutek…… dowiedzcie się sami, bo naprawdę warto:)

Siła strachu 


Oliver Potzsch „Córka kata”
    Autorem książki jest Oliver Potzsch, pochodzący ze sławnej w Niemczech w XVII i XVIII wieku rodziny katów. Historia rodziny i znalezione dokumenty, książki oraz zdjęcia stały się kanwą do napisania kryminału historycznego pod tytułem „Córka kata”. Jest to luźno połączona z rzeczywistością historia o kacie Jakubie Kuiselu, który jest postacią autentyczną oraz zdarzeniach, które rozegrały się w małym miasteczku Schongau, które są fikcyjne.
    Miasteczko Schongau jest cichym i niezbyt dobrze prosperującym ośrodkiem handlowym od czasów wojny trzydziestoletniej. Jednakże ludzie żyją w zgodzie i harmonii powoli gromadząc swój kapitał, niestety jest to tylko pozorna sielanka, która bardzo szybko zostaje zakłócona przez odnalezienie zwłok 12-letniego chłopca w nurtach rzeki. Wyłowione z rzeki ciało jest oznaczone tajemniczym znakiem- znakiem czarownic oraz dziecko zostało zasztyletowane, czyli padło ofiarą mordu rytualnego. W tym momencie ojciec chłopca rzuca podejrzenie na miejscową akuszerkę, która jako kobieta mądra i znająca się na leczeniu i ziołach jest podejrzana o dokonanie tak makabrycznego czynu. W obronie Marty staje kat, który nie może zrozumieć jak osoba pomagająca dzieciom i ich matkom przeżyć poród mogłaby dopuścić się takiego czynu. Niestety w mieście zostają znalezione kolejne zwłoki z takim samym znakiem, mimo że akuszerka znajduje się w więzieniu pod czujnym okiem strażników. Jednak mieszkańcy są przekonani iż to ona jest sprawcą tych wszystkich czynów, gdyż jest czarownicą i jej kochanek diabeł jej pomaga. Od tego momentu strach jak wąż ogarnia powoli coraz większe rzesze ludzi i doprowadza ich na granice histerii. Motłoch jest żądny krwi i żadne racjonalne tłumaczenia do niego nie docierają, chce zabić czarownicę i zakończyć pasmo nieszczęść spadających na miasteczko.
      Historia wciąga od pierwszych stron i trzyma w napięciu aż do momentu ujawnienia zbrodniarza. Powoli coraz więcej elementów odkrywanych praz kata i syna lokalnego medyka staje się widocznych i układa się w logiczną całość, ale nie jest to ważne dla ludzi, których żądza krwi i trwoga zmuszają do czynów bardzo haniebnych. Autor ukazał mechanizmy jakimi rządzi się prosty lud i jak łatwo ludzie inteligentniejsi i sprytniejsi mogą manipulować rozhisteryzowanym tłumem. W jaki sposób władza i pieniądze oślepiają bogatych i pozwalają im na dokonywanie czynów, które są moralnie złe i jak determinacja i siła jednego człowieka aby przeciwstawić się reszcie może wpłynąć na całą społeczność.
Książka jest godna polecenia dla tych wszystkich, którzy lubią tajemnice, łamigłówki oraz dreszczyk emocji. Dodatkowym plusem utworu jest przedstawienie realiów XVII wiecznego miasta oraz fakt, że postacie nie są zaprezentowane jednostronnie i ludzkie emocje oraz panika i narastający strach tłumu są wyczuwalne na kartach tej książki. Zdecydowanie warto przeczytać, aby samemu poczuć ten dreszczyk i zobaczyć jak mała iskierka- rzucone w gniewie oskarżenie może zapalić całe miasto i je pochłonąć.