poniedziałek, 9 lipca 2012

Masoński skarb, Kalisz i dociekliwi detektywi 

Książkę otrzymałam od serwisu Na kanapie. Bardzo dziękuję.

        Czy kiedykolwiek myślałam o odwiedzeniu Kalisza, muszę przyznać się szczerze, że nigdy. Dopiero lektura książki „Strażnik skarbu” A. Ponomarenko       ( pozycja wydana w tym roku przez wydawnictwo Szara Godzina) zachęciła mnie do zapoznania się z tym ciekawym miejscem na mapie Polski.
Autorka przenosi nas do Kalisza z 1888 roku i prowadzi przez rozliczne zakamarki miasta opisując ich historyczne dzieje ( dość długie opisy oraz objaśnienia w przypisach- czasem mogą znudzić czytelnika). Jeżeli chodzi o gatunek książki, jest to kryminał retro i zapewne spodoba się on wielbicielom tego rodzaju literatury oraz pasjonatom historii. Opisane przez autorkę wydarzenia są bardzo wciągające, akcja jest wartka, fabuła jest wielowątkowa i przemyślana oraz prowadzona w ciekawy sposób. Jedynym wątkiem, który jest mało dopracowany, jak dla mnie, jest wprowadzenie strażnika skarbu i jego rola w całej historii. Zdawać się może, że autorka przypomina sobie o nim dopiero na sam koniec utworu i szybko acz zgrabnie łączy ten wątek z jednym z bohaterów.
         Bardzo sennym i spokojnym miastem wstrząsa seria makabrycznych morderstw, które w zamyśle mordercy mają być uważane za samobójstwa. Wykryciem przestępcy zajmuje się agent do specjalnych poruczeń w stopniu radcy stanu Walery Konstantyn Jezierski a pomaga mu doktor Jakub Zaif. W pierwszym momencie, ta para bohaterów kojarzy się nam ze słynnym Sherlockiem Holmsem i doktorem Watsonem, jednak mamy tu do czynienia z zupełnie inną kreacją literacką. Wprawdzie możemy dostrzec podobieństwo w sposobie prowadzenia śledztwa, logicznym myśleniu i zamiłowaniu do wszelakich nowinek naukowo-technicznych, ale są to bohaterowie, którzy wyrośli z naszych polskich realiów. Dzięki tej dwójce zostało poruszone jeszcze jedno bardzo ważne zagadnienie wrogości i niechęci Polaków do zaborcy oraz do ludzi pochodzenia żydowskiego. Przez takie zestawienie autorka pokazuje, że wiedza, kompetencje i umiejętności są idealną płaszczyzną dla przyjaźni i rzetelnej współpracy, a ocena człowieka powinna być dokonywana na podstawie jego czynów, a nie narodowości. Tak się też staje zarówno Jezierski jak i Zaif okazują się ekspertami w swoich dziedzinach i po wnikliwej analizie ludzi, którzy zginęli detektywi odnajdują związki między nimi - jest nią loża masońska, a dokładniej wszelkie pamiątki, które zostały po niej na terenie Kalisza i okolic. Morderca podąża za skarbem masońskim, który miał zostać ukryty na terenie miasta i każda osoba, która nawet nieświadomie miała kontakt z jakimikolwiek rzeczami masońskimi jest w niebezpieczeństwie. Jak potoczą się losy tej dwójki i czy uda im się pojmać okrutnego mordercę, aby dowiedzieć się tego należy sięgnąć po książkę, która zagwarantuje pełne emocji godzinny.
        A. Ponomarenko, absolwentka filologii polskiej Uniwersytetu Warszawskiego, debiutuje „Strażnikiem skarbu”, który jest dobrze i ciekawie zrealizowanym kryminałem, w doskonały sposób promującym miasto Kalisz i jego okolice.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz