czwartek, 3 kwietnia 2014

"Szmaragdowa tablica" Carla Montero



        Książka "Szmaragdowa tablica" zauroczyła mnie i totalnie wpadłam w jej sidła. Oddając się namiętnemu czytaniu, kiedy tylko znalazłam chwilę czasu. Nie mogłam nie wiedzieć, co stanie się z bohaterami jak potoczą się ich losy, kto wygra, a kto przegra. Zarywałam noce, przekładałam spotkania, nosiłam ją ze sobą wszędzie aż w końcu przeczytałam i żałuję, że to już koniec:(
       "Szmaragdowa tablica"  jest opowieścią, która porywa i pochłania bez reszty. Jest to historia ludzkich losów, które plątają się, mieszają bez końca i bez widocznego sensu. Książka opowiada historię, która rozgrywa się od XV wieku do XXI wieku od Hiszpanii przez Francję po Wenecję, Ukrainę. Wszyscy bohaterowie związani są z tajemniczym dziełem sztuki autorstwa Giorgionego "Astrolog". Dzieło to ma ukrywać  w sobie informacje na temat tytułowej "szmaragdowej tablicy", która ma być siłą tak wielką, że pozwoli zawładąć całym światem. 
        Na poszukiwania tego tajemniczego dzieła wyrusza piękna pani doktor Ana Garcia- Brest i jej nowo poznany kolega doktor Alain Arnoux. Ana jest specjalistką od Giorgioniego i od samego początku jest bardzo sceptycznie nastawiona do całej akcji. Nie wierzy, aby gdzieś na świecie istniał taki obraz i był stworzony przez tego malarza. Jednak, aby nie zawieść swojego partnera Konrada Kolla postanawia ruszyć tropem, który został jej wskazany przez list nazisty Bergheima ( list został znaleziony na targu staroci przez Konrada Kolla). Podczas swoich poszukiwań Ana przeżyje wiele przygód i zmieni swoje spojrzenie na świat oraz na osoby ją otaczające. Dostrzeże jak wielkim kłamstwem był jej związek z Konradem. Pozna losy rodziny Bauer, której wojna i naziści nie oszczędzili, a także odcisnęło na nich swoje piętno strzeżenie obrazu i jego tajemnicy.
           Narracja w książce prowadzona jest dwutorowo, autorka zapoznaje nas z przebiegiem współczesnych badań Any oraz z historią wojennych losów Sary Bauer, jej rodziny oraz Bergheima, który w owym czasie również poszukiwał obrazu na rozkaz Himmlera. O ile ta druga narracja jest prowadzona fantastycznie, pierwsza pozostawia wiele do życzenia jest sztuczna, przesadna i naszpikowana wulgaryzmami. Historia Sary, jej zmagań z rzeczywistością wojenną  i miłością do Bergheima jest bardzo wciagająca. Te dwie postacie są doskonale wykreowane, autorka w doskonały sposób uchwyciła zmiany jakie dokonywały się w dziewczynie. Od naiwnego, przesraszonego podlotka, w dojrzałą i pewną siebie kobiete, która wie, że sama musi stawić czoła okrutnej rzeczywistości. 
                    Książka spodoba się tym, którzy lubią powieści obyczajowe z wątkiem nadnaturalnej tajemnicy w tle, sekretnych stowarzyszeń i wplecionym elementami romansowymi. Podsumowaniem powieści niech będą słowa Any, które pojawiły się, gdy wysłuchała opowiadania Sary.
"Oznaczało to, że w żadnych okolicznościach nie należy tracić nadziei i trzeba wierzyć,że to, co piękne i dobre w życiu, zawsze zwycięża. Oznanaczało tryumf miłości nad wszystkim innym, nad wojną, nad prześladowaniami, nad zemstą i zawiścią, nad konwencjami, nad strachem... Oznaczało również tyle innych pięknych rzeczy, że nie mogłam się nie wzruszyć."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz