poniedziałek, 13 kwietnia 2015

"Razem będzie lepiej" Jojo Moyes

       
 Czy złe wydarzenia mogą zmienić się w coś dobrego? Czy można siłą woli pokonać wszelkie przeciwności? Czy postępowanie we właściwy sposób może przynieść nam korzyści? Jess samotna matka dwójki dzieci uważa, że tak. Im więcej problemów, tym bardziej optymistyczna się staje. Przecież zawsze znajdzie się sposób i z każdej opresji wyciągnie swoją rodzinę. Ta  filozofia zostaje poddana ciężkiej próbie.
      Jess mieszka ze swoim pasierbem - Nickym i córeczką- Tanzie oraz ogromnym psem Normanem w niewielkim angielskim miasteczku. Jej mąż Marty wyjechał do swojej matki ponieważ cierpiał na depresje i musiał odpocząć i zregenerować siły. Od tego momentu Jess samotnie zmaga się z opłacaniem rachunków( gdyż Marty nie może się dokładać, bo nie ma pracy), pilnowaniem dzieci i godzeniem z tym dwóch prac. Pracuje jako sprzątaczka i kelnerka w lokalnym barze. Oprócz problemów finansowych, dodatkowym kłopotem są Fisherowie, którzy notorycznie biją Nickiego (wyróżnia się, gdyż nosi makijaż) i nie ma na nich sposobu.
      Sprawy komplikują się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że Tanzi ma szansę pójść do prywatnej szkoły. Dziewczynka jest niezwykłą małą matematyczką. Mimo wysokiego stypendium, które chce jej przyznać szkoła brakuje ciągle pieniędzy. Sposobem na to ma być konkurs matematyczny, w którym nagrodą są pieniądze. Problemem jest dotarcie na miejsce konkursu, czyli do Szkocji. Jess nie stać na zakup biletów. Rozwiązaniem ma być wyprawa starym Rollsem  jej męża, auto stało w garażu przez 2 lata, nie ma ubezpieczenie i pozostawia wiele do życzenie zarówno w kwestii wyglądu jak i sprawności. Po kilku kilometrach jazdy zostają zatrzymani przez patrol policji, auto zostaje skonfiskowane, Jess zostaje ukarana grzywną ale na scenie pojawia się Ed. I tu zaczyna się przygoda.
       Ed jest zamożnym biznesmenem, który ma domek letniskowy w tej miejscowości. Firma Jess w nim sprząta, i właśnie tam się poznali. Ed pod wpływem impulsu obiecuje zawieźć całą rodzinę do Szkocji. 
        Podczas trzydniowej podróży bohaterowie przeżyją bardzo wiele ciekawych i śmiesznych przygód, skonfrontują się ze swoimi lękami oraz zacieśnią więzy i lepiej się poznają. Trzy doby to przecież niedużo, a może zmienić całe życie człowieka, dać mu inną perspektywę.
            Powieść jest wciągająca, przejmująca, zabawna i czyta się ją jednym tchem. Bo jak tu nie kibicować Jess, która ze wszystkich sił pragnie wszystkiego co najlepsze dla swoich dzieci. I mimo ciągłych kłód rzucanych jej przez los wciąż dąży do czegoś lepszego, wciąż walczy, tłumaczy, wyjaśnia i jest niekłamanym wzorem oraz ostoją dla swojej dwójki. Tanzy, która jest małą dziewczynką z wielkim matematycznym darem, nieprzystająca do swojej szkoły, w której powoli zaczyna się czuć wyizolowana. I tak bardzo chcę pójść do nowej szkoły, gdzie jest więcej takich dzieci jak ona i nikt nie śmieje się z okularników i pasjonatów. Nicky, niesamowicie zamknięty w swoim świecie, ciągle nękany przez bezmózgich mięśniaków. Ed, człowiek na życiowym zakręcie, którego jedna decyzja zmieniła całe życie.
             Czy taka kombinacja ludzkich charakterów, doświadczeń nie jest mieszanką wybuchową? A jednak podczas przemierzania kolejnych kilometrów sprawy zaczynają się układać nad wyraz pomyślnie. Jednak znów rodzina Thomasów zostaje doświadczona przez los i nawet optymizm Jess zostaje złamany.
              Książka warta uwagi za niezwykłe ciepło, optymizm, humor i ciekawą kreację bohaterów. Mimo świadomości,  że wszystko musi skończyć się dobrze, autorka potrafi zaskoczyć nie jednym zdarzeniem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz